Miejska Biblioteka Publiczna


Idź do treści

Menu główne:


"Miasto ślepców" - DKK

ARCHIWUM > Czerwiec 2012

Czerwcowe popołudnie w naszym klubie spędziłyśmy omawiając książkę portugalskiego noblisty Jose Saramago, "Miasto ślepców".
Głównym tematem jest epidemia ślepoty, która z niewyjaśnionych przyczyn dotyka mieszkańców nienazwanego miasta. Autor ukazuje zachowania ludzi pozbawionych jednego ze zmysłów, ich bezradność, rozpacz i walkę, jaką podejmują w zaistniałej sytuacji. Początkowo władze izolują, dotkniętych białą ślepotą w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym, pod strażą wojska. Strefa kwarantanny przypomina nam obóz koncentracyjny, są rządzący i zależni od nich bezradni ludzie, a czytając odniosłyśmy wrażenie, że najlepiej by było, oczywiście dla władz, jakby ci ludzie po prostu zmarli. Najlepiej sytuację w strefie kwarantanny charakteryzują słowa jednej z głównych bohaterek" ...Skoro nie możemy żyć jak ludzie, postarajmy się przynajmniej nie żyć jak zwierzęta..." Sytuacja zmienia się, gdy ślepota dotyka wszystkich, wtedy ślepcy błąkają się po mieście, grabiąc sklepy w poszukiwaniu pożywienia, miastu grozi kolejna epidemia, wszędzie jest brud, leżą nie pochowane zwłoki a ludzie błąkają się bez celu. Jose Saramago ciekawie przedstawia bohaterów. Nie mają oni ani imion ani nazwisk, dla czytających są to : dziewczyna w czarnych okularach, lekarz czy chłopiec z zezem. Ma to swoja wymowę, gdyż pokazuje, że bez względu na to, gdzie i kogo dotyczy tak drastyczna i skrajna sytuacja, ludzie, aby godnie i normalnie żyć potrzebują norm społecznych i cywilizacyjnego komfortu. Gdy tego zabraknie mamy do czynienia z upadkiem moralności, upodleniem a w konsekwencji z degradacją całej społeczności. Książka ta, to studium wiedzy nad prawdziwą "twarzą" człowieka, jego dobrymi i złymi cechami oraz sposobami radzenia sobie w warunkach ekstremalnych. "Miasto ślepców" jest także przestrogą dla ludzi, że często ślepota społeczna jest gorsza od tej rzeczywistej - medycznej oraz, że na wiele ważnych spraw jesteśmy ślepi mimo doskonałego wzroku. Dobra i warta przeczytania lektura, polecamy.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego