Miejska Biblioteka Publiczna


Idź do treści

Menu główne:


Praca konkursowa

ARCHIWUM > Czerwiec 2014

Instytut Książki razem z Fundacją Edukacyjną Jana Karskiego oraz we współpracy z Muzeum Historii Polski jest organizatorem III Ogólnopolskiej Dyskusji Literackiej Dyskusyjnych Klubów Książki.
Jej tematem jest książka "Tajne Państwo" Jana Karskiego.

Dyskusyjny Klub Książki Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gubinie włączył się do w/w akcji oraz dodatkowo uczestniczy w organizowanym przez Instytut Książki oraz Fundację Edukacyjną Jana Karskiego konkursie Kręcimy Tajne Państwo.
Poniżej zamieszczona jest praca konkursowa klubowiczki DKK w Gubinie Pani Renaty Majorek.


"KRĘCIMY TAJNE PAŃSTWO"


Historia książki Jana Karskiego, a tak naprawdę Jana Romualda Kozielewskiego jest nie banalna. Podobnie z resztą jak jego całe życie. "Tajne państwo - opowieść o polskim Podziemiu" jest historią spisaną na ponad 300 stronach, między marcem a sierpniem 1944 roku. To fantastyczne, że autor zdecydował się przelać na papier historię Polaków ( i swoją własną), będąc politycznym łącznikiem w kraju, ale też tajnym łącznikiem w misjach na Zachód i z powrotem do Polski.
Nie dane było mi osobiście poznać Jana Karskiego, ale dokładnie 7 lat temu miałam wielki zaszczyt rozmawiać z Maciejem Morawskim, zwanym "Łącznikiem z Paryża" - przyjacielem Jana Nowaka - Jeziorańskiego (legendarnego "Kuriera z Warszawy"). Z panem Morawskim spotkaliśmy się w Kościanie, mieście naszej młodości. To było spotkanie, którego się nie zapomina. Bo takich ludzi nie można zapomnieć. Pewnie i historia "Łącznika z Paryża" mogłaby stanowić ciekawy scenariusz filmowy, ale skupię się na filmie, o którym marzył już 71 lat temu Jan Karski.
Autor "Tajnego państwa" zachwycił mnie nie tylko swoją odwagą i patriotyzmem, ale również nieprzeciętnym intelektem. Genialną pamięcią, którą zaprzągł do ciężkiej, prawie półrocznej harówki. Jak sam wspominał "Pisząc tę książkę w 1944 roku posługiwałem się pamięcią wiernie i uczciwie" i to się czuje czytając tę opowieść "opartą na osobistych doświadczeniach i wrażeniach".
Gdyby dziś udało się zebrać fundusze potrzebne na realizację filmu o polskim Podziemiu na podstawie wojennych wspomnień Jana Karskiego, to wspaniale byłoby, gdyby w postać "Witolda" mógł wcielić się Marcel Sabat, a reżyserią w sposób oryginalny zająłby się( z pewnością) Jan Komasa. Uważam, że mój wybór jest idealny. Po pierwsze: obaj artyści są przedstawicielami młodego pokolenia, a co za tym idzie nie są obciążeni traumą przeżyć wojennych. Po wtóre: "STORY FO SECRET STATE" powinno być opowiedziane językiem młodych dla młodych. Bo tylko w ten sposób historia Polaków , o których pisał Karski, nie umrze. Zostanie ocalona od zapomnienia. Trzecim powodem mojego wyboru dwóch zdolnych artystów jest Łódź. Miasto, w którym urodził się Karski, a Komasa i Sabat studiowali sztukę filmową i teatralną. Małym dodatkiem, do tego uzasadnienia niech będzie odwaga artystyczna Komasy i fizis Sabata (uderzająco podobnego do młodego Karskiego).

Renata Majorek, DKK Gubin.




Powrót do treści | Wróć do menu głównego