Miejska Biblioteka Publiczna


Idź do treści

Menu główne:


Sierpniowe spotkanie DKK

ARCHIWUM > Sierpien 2012

Właściwie całą recenzję książki "Niczego nie żałuję - życie Edith Piaf"- Philippe Crocq Jean Mareska, można ująć w jednym zdaniu -"Śpiewała żeby żyć, żyła żeby śpiewać".

Edith Piaf, a właściwie Edith Giovania Gassion- córka knajpianej piosenkarki i aktora-kuglarza, w ciągu swoich 47 lat doświadczyła i przerobiła wszystkie możliwe meandry życia. Od urodzenia (są dwie wersje) w bramie na ulicy, aż do śmierci w luksusowej willi.
Porzucona prze matkę, wychowywana najpierw przez babkę treserkę pcheł, a potem w domu publicznym prowadzonym przez druga babkę, w wieku 15 lat przeszła w ręce ojca, aktora ulicznego, który drobną dziewczynkę o potężnym głosie zatrudnił jako swoja pomocnicę. Podczas jednego z ulicznych występów zachwycił się jej głosem znany paryski impresario Luis Leplee i od tego momentu stała sie piosenkarką kabaretową. On też zmienił jej styl i nadał przezwisko "Wróbelek" . Stała się Edith Piaf. Dzięki Luisowi jej śpiew wypełnił emocjami każdą salę koncertową. Od prowincjonalnych do liczących sie w świecie bezbłędnie potrafiła operować swoim niezwykłym darem- głosem wyrażając radość, tęsknotę, ból . Można pomyśleć, że wyśpiewywała na scenie swoje życie, które ją tak boleśnie doświadczyło od dnia urodzin, aż po śmierci. Nie oszczędziło jej utraty dziecka zmarłego w wieku dwóch lat, ani utraty wielkiej miłości Marcela Cerdana, dla którego kompletnie straciła głowę, a który zginął w katastrofie lotniczej. Była dwukrotnie mężatką, z aktorem i piosenkarzem francuskim Jacqusesem Pillsem, a potem w 1962r.(czyli rok przed jej śmiercią) z młodszym od siebie o 21 lat fryzjerem i początkującym piosenkarzem Theo Sarapo. Maniakalnie wprost tęskniła do miłości, stąd i jej liczne romanse. Sama mawiała że "Mężczyźni są jak róże - najpiękniej wyglądają w bukiecie". Jej znajomi mawiali że -"śpiew, śmiech i mężczyźni to trzy rzeczy, które Edith kocha najbardziej. Niektórzy dodawali do tego zastaw - alkohol, środki uspakajające i narkotyki. Przez całe życie cierpiała. Przeszła kilka operacji. Umarła w 1963r, na raka wątroby. Siedem godzin po wiadomości o śmierci Edith zmarł na atak serca jej wieloletni przyjaciel Jean Coctean. W kondukcie pogrzebowym przeszło ulicami Paryża 100 tyś. jej wielbicieli. Jej piosenki z płyt mimo upływu czasu słuchane są na całym świecie.

Bo - jak sama stwierdziła Edith-piosenka powinna być wieczna jak książki, o których sądzimy, że je zamknąłeś, a one są w tobie otwarte."

Pisząc tę krótką notatkę z życia wspaniałej piosenkarki o głosie jaki zdarza się raz na stulecia, posłużyłam sie książką "Niczego nie żałuję" (jak wyżej). Sama książka rozczarowała mnie sposobem napisania. Wyraźnie odczuwa się dwa różne pióra, co zmniejszyło dr amaturgię tematu i wytrąciło emocję. Tak szczegółowe podawanie autorów i kompozytorów można było umieścić na końcu książki. To główny mój zarzut. A ten bardziej boczny to tłumaczenie. Czasami musiałam przeczytać jedno zdanie dwa razy by zrozumieć sens. Mimo tych uwag, nie żałuję, że ją przeczytałam, ponieważ wszystko co napisano o tej niezwykłej kobiecie, jest dla mnie jej wielbicielki, interesujące. Pozwala jeszcze głębiej przeżywać jej piosenki.

A tak nawiasem - Edith miała szczęście, bowiem może na świecie żyje jeszcze jedna Edith i czeka na swojego odkrywce Luisa.?



Kaśka Janina Izdebska - DKK Gubin



Podmenu:


Powrót do treści | Wróć do menu głównego