Miejska Biblioteka Publiczna


Idź do treści

Menu główne:


Spotkanie z Krzysztofem Wielickim - relacja

ARCHIWUM > Kwiecień 2010

Spotkanie z Krzysztofem Wielickim - relacja

19 kwietnia 2010r w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej odbyło się spotkanie z Krzysztofem Wielickim.Wielki Himalaista - Krzysztof Wielicki (urodzony w gminie Ostrzeszów w Szklarce Przygodzickiej, w roku 1950, dnia 5 stycznia).
Wspaniały nastrój stworzyła
Renata Majorek, która akompaniując sobie na gitarze, za śpiewała cykl piosenek ogórach: "Sielanka o domu"(sł. W.Bellon), "Powiało wiatrem od Łysicy", "Pocztówka z Beskidu"(sł.W.Jarosz), "Za dalą dal (sł.E.Stachura).
Krzysztof Wielicki to polski wspinacz, himalaista, alpinista, a także taternik. Jako piąty człowiek na Ziemi, jest zdobywcą Korony Himalajów oraz Karakorum.Jako pierwszy człowiek zimą wszedł na Lhotse, Kangczendzongę oraz Mount Everest. Na szczycie Lhotse stanął samotnie w czasie nocy sylwestrowej, jeszcze w gorsecie, który nosił po uszkodzeniu kręgosłupa w górach. Z kolei na Broad Peak praktycznie dostał się solo w ciągu jednego dnia (było to pierwsze na świecie wejście na ośmiotysięcznik w ciągu doby). Nowe drogi wyznaczył podczas samotnej wspinaczki na Shisha Pangme oraz Dhaulagiri. Samotnie zdobył też szczyt Gasherburm II, a świadkami samotnego wejścia na Nanga Parbat jedną z największych ścian Ziemi byli jedynie pakistańscy pasterze obserwujący jego wyczyn z oddalonych łąk. Brał udział w aż 4 próbach wejścia na K2. I Dopiero niedawno, bo podczas ostatniej, letniej wyprawy w 1996 roku, wytrwałość została nagrodzona - Krzysztofowi udało się wejść na szczyt Filarem Północnym z dwoma włoskimi alpinistami. Po biwaku, niedaleko szczytu, zejście zamieniło się w dramatyczną akcję, na szczęście szczęśliwie zakończoną sprowadzania skrajnie wycieńczonego Włocha.

W ubiegłym roku to blisko stuletnie stowarzyszenie nagrodziło naszego himalaistę prestiżowym odznaczeniem Lowell Thomas Award, jest także członkiem - współzałożycielem Jurajskiego Klubu Wysokogórskiego. Pan Wielicki należy jako członek do The Explorers Club. Na przełomie 2006/2007 roku podjął kolejna próbę zdobycia zimą Nanga Parbat, lecz z powodu skrajnie trudnych warunków pogodowych, musiał wycofać się wraz ze swoim zespołem.

Krzysztof Wielicki prowadzi firmę, która zajmuje się produkującą odzieży górskiej. A w roku 1996 otrzymał tytuł Giganta przyznawany przez poznański oddział Gazety Wyborczej.

"… Tak, zdobyłem Koronę Himalajów, ale to przecież nic nie znaczy. Chociaż oczywiście lepiej ją mieć niż nie mieć, (to nie boli). ;-) Miałem zawsze inne cele niż Korona. Choćby pd. ściana Lhotse czy zimowe giganty Himalajów…"
"…Nie ma granicy wieku dla alpinisty, jest tylko poprzeczka wyzwań - co trzeba zdobyć.
Można tę poprzeczkę obniżać wraz z wiekiem, ale nie zawsze na dobre to wychodzi.
Góry są dla młodych i starych, bo alpinizm leży bardziej w głowie niż w mięśniach, to kwestia silnej psychiki…"
"…Czy obniżę poprzeczkę? Chyba tak, ale czasem jestem nieobliczalny, bo taki już jestem.
Moje plany to nie dać się zabić, może mówię twardo i kolokwialnie, ale na serio - chciałbym jeszcze współuczestniczyć w eksploracji zimowej Karakorum…"
"..- Ja nie mam żadnej odwagi, jestem normalnym facetem. Może miałem więcej szczęścia niż inni. Robiłem różne dziwne rzeczy w górach, szukałem wyzwań, chciałem pisać historię alpinizmu, potrzebowałem adrenaliny(czytaj emocji).
Wspinałem się samotnie i solo, i w małych zespołach, ale również w dużych. I ceniłem sobie właśnie przebywanie w dużym teamie, bo alpinizm to nie tylko wspinanie, to nie tylko góry. Alpinizm to człowiek w górach, który tworzy to zjawisko…"


Pełny ekranWsteczPlayDalej

Podmenu:


Powrót do treści | Wróć do menu głównego