Miejska Biblioteka Publiczna


Idź do treści

Menu główne:


Mało, ale smacznie

ARCHIWUM > Luty 2012

Otrzaskani z 500-600-stronicowymi "bestsellerami" sezonów bez należnego (choćby przez wzgląd na nazwisko autora) respektu przystępowaliśmy do lektury Spisków. Przygód tatrzańskich. Wojciecha Kuczoka. W tym miejscu wypada nadmienić, że poznany wcześniej "Gnój" tegoż autora podzielił naszą grupę czytelniczą na admiratorki i antagonistki prozy Kuczoka.

I cóż się okazało? Najnowsze dzieło Ślązaka z urodzenia, miłośnika góralszczyzny, zapalonego speleologa i taternika wywołało nasz jednomyślny aplauz.

Parafrazując I. Babla, chciałoby się powiedzieć: "Kuczok pisze mało, ale pisze smacznie". Niewielkie objętościowo (272 strony) "Spiski" niosą tyle tematów, wątków, problemów, ile zapowiada ich tytuł oznaczający "konglomerat praktycznych wskazówek, dotyczących poruszania się w górach oraz fantastycznych opisów i tekstów magicznych" (wg Jacka Kolbuszewskiego z "Odkrycia Tatr").

Fabuła łączy historię dojrzewania chłopca ze Śląska w trakcie kolejnych rodzinnych wypadów do Bukowiny w latach 1982-2000, z opisem rozkładu małżeństwa rodziców narratora - alter ego autora. Inicjacja chłopca w mężczyznę, potraktowana z dużą dozą humoru, przebiega równolegle ze wzruszającą historią gorącej, jak góralski temperament, miłością Felusi Nędzy i Józusia Głodowskiego w pejzażu obyczajowości góralskiej opisanej z ironią, bezpretensjonalnie, często z satyrycznym zacięciem. A wszystko jak w białczyńskim świtańcu zamglone baśniowością góralskich wierzeń w miziołki, uroki i magiczne moce spiskiej wiedźmy - Śmierdzącej Jadwichy.

Podsumowując dyskusję nad książką, w pełni zaaprobowałyśmy opinię Justyny Sobolewskiej zamieszczoną w blurbie, że "Spiski" prezentują "najlepsze cechy warsztatu Kuczoka: językowy słuch i fantazję, przenikliwy obraz rodziny, groteskową wyobraźnię i humor."

A jeszcze - doskonale wypadają w głośnym czytaniu, dostarczając okazji do zbiorowej wesołości. Nawet w sytuacji, gdy nie wszystkie cepry zrozumieją gadkę góralską. Hej!





Powrót do treści | Wróć do menu głównego